Pożary od dawna były przyczyną ludzkich nieszczęść i tragedii. W krótkim czasie potrafiły zniszczyć dorobek całego życia wielu gospodarzy. Dawniej wiejska zabudowa była głównie drewniana, a budynki pokrywano gontem lub strzechą, co sprzyjało powstawaniu pożarów. Brak odpowiedniego sprzętu gaśniczego powodował bezradność ludzi wobec tego wyjątkowo groźnego i mściwego żywiołu. Już w latach międzywojennych w Niechobrzu Środkowym (dziś Niechobrzu Dolnym) miejscowi gospodarze zaczęli poważnie myśleć o założeniu straży ogniowej, aby skutecznie zwalczać plagę pożarów. Naczelnikiem gminy Niechobrz był wówczas Jan CHMIEL (zmarły w 1941r.). Jego staraniem w latach 1920-1930 we wsi założono Ochotniczą Straż Pożarną. Głównymi inicjatorami jej założenia byli: Witold BŁAŻEWSKI (kierownik szkoły w Niechobrzu w latach 1919-1927), Jan WRÓBEL oraz Wojciech RAŁOWSKI.

Za datę powstania OSP w Niechobrzu Dolnym przyjmuje się rok 1925. Datę tę ustalono na podstawie ustnych przekazów oraz wywiadu środowiskowego przeprowadzonego przez członków zarządu OSP w latach 70-tych z żyjącymi jeszcze najstarszymi członkami jednostki oraz mieszkańcami wsi. Niestety Zarząd OSP w Niechobrzu Dolnym nie posiada żadnych dokumentów pisanych, uchwał, protokołów zebrań, ani też wykazów członków z pierwszego okresu istnienia jednostki. Dokumentów w tym czasie bądź nie prowadzono, bądź zostały zawieruszone w bardzo tragicznym i burzliwym dla Polski okresie II Wojny Światowej.

Ustalono natomiast, że w latach 1925-1926 dzięki Janowi CHMIELOWI - naczelnikowi gminy, udało się zakupić dla potrzeb OSP sikawkę ręczną. Koszty jej zakupu zostały w całości pokryte z funduszy gminnej kancelarii. Ten cenny sprzęt gaśniczy trzeba było skutecznie zabezpieczyć przed niszczącymi wpływami warunków atmosferycznych. Wkrótce w tym celu postawiono drewnianą szopę z desek, w której odtąd garażowano sikawkę. Był to pierwszy sprzęt gaśniczy na wyposażeniu ówczesnej OSP. W okresie tym jednostka OSP nie przejawiała większej aktywności w swojej działalności statutowej. Działalność ta ograniczała się głównie do udziału w akcjach gaśniczych na terenie swojej wsi. Ponadto w okresie Świąt Wielkanocnych strażacy z Niechobrza pełnili wartę honorową przy Grobie Pańskim w kościele parafialnym w Zgłobniu, do której to parafii należał wówczas Niechobrz.

Strażackiego munduru nigdy też nie zabrakło podczas uroczystej procesji w dniu Bożego Ciała.


Gdy nastał rok 1939 i Niemcy napadli na Polskę, rozpoczął się burzliwy i okrutny okres okupacji hitlerowskiej. Okupant zakazał wszelkiej działalności jakichkolwiek organizacji społecznych, w tym też jednostek ochotniczych straży pożarnych. Strażacy mogli jedynie gromadzić się podczas gaszenia pożarów.

W okresie tym naczelnikiem OSP w Niechobrzu Dolnym był Jan WRÓBEL. Członkami tej organizacji byli zaś: Wojciech TOBIASZ, Andrzej BŁAŻEJ, Władysław RAŁOWSKI, Franciszek MIGUT, Franciszek CEGLARZ, Bronisław CEGLARZ, Franciszek NALEPA, Wincenty LASOTKA, Wojciech WIECH, Wojciech RUSZEL.

Okupacja hitlerowska przyniosła ze sobą wiele negatywnych zmian w życiu ludności polskiej, szczególnie na wsi. Ludności wiejskiej zakazano na przykład mielenia zboża w żarnach. Konfiskowano kamienie młyńskie. W Niechobrzu niemieccy żołnierze zarekwirowane kamienie składali w strażackiej szopie. Z tego powodu szopa stała się za ciasna i sikawkę strażacką wystawiono na zewnątrz. Przez pewien czas sikawka stała pod gołym niebem. Aby zapobiec jej zniszczeniu Wojciech Tobiasz postanowił, że przez pewien czas będzie stała u niego w stodole. Wkrótce strażacy zainteresowali się opuszczonym budynkiem pożydowskim.

W 1943 sprawą przejęcia tego budynku zajął się Franciszek NALEPA. Udał się do wójta gminy w Racławówce Józefa JANDY z prośbą o przekazanie dla potrzeb OSP budynku wraz z placem. Rada Gminy zezwoliła na rozebranie budynku i przystąpienie do budowy garażu na sprzęt strażacki. Zaczęto więc myśleć o pozyskaniu środków na ten cel. Z inicjatywy Franciszka NALEPY strażacy postanowili poprosić o wsparcie finansowe mieszkańców Niechobrz Dolnego. Z wolnych datków udało się zakupić część potrzebnych materiałów (piasek, żwir), w których zwożeniu pomagali też mieszkańcy wsi. Przystąpiono więc do pierwszych prac ziemnych. Niestety w dalszym ciągu brakowało pieniędzy na zakup pozostałych materiałów. Wójt gminny w Racławówce przydzielił więc znaczną kwotę pieniężną na zakup cegły, a w budowie pomógł murarz, niejaki Dąbrowski, który przybył z Ukrainy.

W późniejszym czasie na garażu dobudowano piętro, a w latach 50-tych jeszcze dwa skrzydła. W budynku tym strażacy organizowali zabawy taneczne, przedstawienia i inne uroczystości, z których dochód przeznaczali w całości na cele OSP.

 W latach 1942-43 ówczesna Komenda Powiatowa Straży Pożarnej w Rzeszowie przekazała na rzecz OSP w Niechobrzu Dolnym małą pompę strażacką z silnikiem benzynowym. Był to pierwszy tego typu sprzęt gaśniczy w OSP.

Członkami OSP byli wówczas ludzie w podeszłym wieku. Na apel naczelnika OSP Franciszka Nalepy do straży zapisało się wielu młodych ludzi, a wśród nich: Andrzej NALEPA, Jan KALANDYK, Józef KUŚMIERZ, Tadeusz RZEPKA, Jan NIEROBA, Stanisław WRÓBEL, Jan KAWA, Józef PASTERNAK, Wojciech CZUDEC, Jan CZUDEC, Edward ZIĘBA, Edward ROMAN, Walenty CHRZANOWSKI, Władysław PASTERNAK.

W latach 50-tych wójt gminy Racławówka Józef RUSINEK widząc dotychczasową aktywność strażaków przekazał im nową motopompę. Strażacy zadbali także o środki alarmowe na wypadek pożaru. W grudniu 1951 zakupiono strażacką trąbkę sygnałową, a w trzy lata później, 2 marca 1954 roku, Zarząd OSP zakupił ręczną syrenę alarmową.